Rozwój ekonomiczny Afryki w czasie ostatnich dwóch dekad robi wrażenie. U jego podstaw leżą: rozsądna polityka ekonomiczna oraz wzmocnione instytucje wspomagane przez pozytywną sytuację w globalnej gospodarce. Niemniej jednak, wzrost ten zwolnił w roku 2016 co zmusiło Afrykańskie państwa do zastanowienia się w jaki sposób zbalansować ciągle ogromne potrzeby inwestycyjne z bezpiecznym poziomem zadłużenia. Ciężko wyobrazić sobie lepszą osobę do omówienia powyższego dylematu niż Abebe Selassie, Dyrektora Departamentu Afrykańskiego w IMF: International Monetary Fund [pol. Międzynarodowy Fundusz Walutowy], który podzielił się swoimi przemyśleniami w czasie wykładu zatytułowanego: Growth in Sub-Saharan Africa: Drawing on the past, looking to the future zorganizowanego przez the International Growth Centre  w Londynie w listopadzie 2017 roku.

Abebe Selassie objął stanowisko Dyrektora Departamentu Afrykańskiego w IMF 19 września 2016. Jego kariera w strukturach tej szanowanej instytucji liczy ponad 22 lata, w którym to czasie zajmował się On Polską (!) oraz Turcją, reprezentował Fundusz w Portugali w czasie ostatniego globalnego kryzysu finansowego, a także pracował w wielu rolach na Kontynencie Afrykańskim: to właśnie Abebe Selassie zarządzał pomyślnie zakończonymi działaniami IMF w walce z wirusem Ebola w Afryce Zachodniej. Wydarzenie moderowane było przez Jonathan’a Leape  Dyrektora Zarządzającego The International Growth Centre: wspólnej inicjatywy The London School of Economics oraz Uniwersytetu Oxfordzkiego, której misją jest promowanie zrównoważonego rozwoju w rozwijających się gospodarkach. Warto w tym miejscu wspomnieć, iż Sir Paul Collier jeden z najważniejszych autorytetów na temat tak zwanych państw rozwijających się jest założycielem the IGC.

Przedstawiciel IMF zauważył, iż w ostatnich 25 latach Afryka dokonała ogromnego postępu i to jest fakt. Niemniej jednak, w swojej prezentacji Abebe nie będzie poświęcał wiele czasu na chwalenie Afryki i skupi się na punktach, które są problematyczne, lecz muszą zostać poruszone, jeżeli chcemy, aby Kontynent rozwijał się dalej przez 25 lat. Tak więc: pomimo wzrostu gospodarczego trwającego dwie i pół dekady wzrost zahamował w 2016 roku. Przewiduje się, iż dochód na mieszkańca spadnie w 20 państwach kontynentu w najbliższym czasie. Ta grupa państw reprezentuje aż 40% (!) populacji Afryki. Abebe połączył tą informację z faktem, iż średni poziom długu afrykańskiego państwa zwiększył się z 28 do 48% PKB. Istnieje również zależność, iż jeżeli państwo eksportuje ropę naftową to wtedy przyrost długu następuje szybciej. Przedstawiciel IMF uważa, iż zwiększanie długu jako takiego nie jest problematyczne i może być mądrze zarządzane. To co jest bardzo niepokojące to szybkie tempo wzrostu długu, a nie dług jako taki.

Abebe Selassie, Dyrektor Departamentu Afrykańskiego w IMF

Jak wie każdy przedsiębiorca kluczem do przeżycia przedsiębiorstwa jest płynność finansowa [ang. cash flow] i dokładnie ten sam element jest kluczowy w zarządzaniu państwem. Dlatego bardzo niepokojący jest fakt, iż koszt obsługi długu państw afrykańskich wzrósł z 5% PKB w roku 2013 do 10% w roku 2015. Abebe podkreślił, iż sytuacja jest jeszcze gorsza w państwach eksportujących ropę naftową, gdzie wskaźnik ten sięgnął 25% (!), co może wyjaśniać, dlaczego Nigeria wychodzi właśnie na prostą z tak dotkliwej recesji. Przedstawiciel IMF, aby zobrazować skalę problemu podaje przykład Zambii, której koszt obsługi długu przewyższa wydatki na opiekę zdrowotną i edukację razem wzięte!

Musimy zrozumieć, iż pomimo tak suboptymalnych sytuacji jak ta opisana powyżej argumenty za dalszym zwiększaniem długu są dalej mocne, a argument zbudowany jest w następujący sposób: nie mam pieniędzy, aby rozwijać gospodarkę i dać moim obywatelom szanse na godny byt. Jeżeli pożyczę pieniądze to oczywiście nas zadłużę, lecz te pieniądze posłużą nam na stworzenie szans na godne życie dla naszych obywateli, którzy w zamian zaczną płacić podatki, z których to spłacimy wzięty kredyt i wtedy wszyscy będą bogaci i szczęśliwi. Acha! Jest jeszcze jeden powód: na 99% mój rząd nie będzie tym, na którym spoczywa obowiązek spłaty zaciągniętych kredytów. Podsumowując, z punkty widzenia afrykańskiego rządu pożyczanie ma sens, co najmniej w krótkiej perspektywie czasowej.

W skali makroekonomicznej żyjemy w sytuacji, w której koszty pożyczania pieniądza w świecie rozwiniętym są bardzo niskie. Niektóre rządy emitują negatywnie oprocentowane obligacje, na których inwestor straci pieniądze, a i tak cieszą się one zainteresowaniem inwestorów. To sprawia, iż kapitał odpływa z rynków zachodnich na rynki rozwijające się – do których zaliczana jest Afryka – szukając tam lepszego zwrotu z inwestycji. Rosnąca podaż kapitału na rynkach rozwijających się sprawia, iż koszt tego pieniądza również spada, co dodatkowo zachęca afrykańskie rządy do pożyczania. Jak trafnie zauważył Abebe stosunkowo niskie koszty pożyczania pieniądza dostępne dla afrykańskich państw powodują, iż strukturalne reformy gospodarek są odwlekane na później, ponieważ teraz jest z czego żyć: żyć na kredyt.

Dla Przedstawiciela IMF afrykańskie rządy mają przed sobą jedno kluczowe zadanie: osiągnięcie odpowiedniego balansu pomiędzy inwestycjami, a zrównoważonym zwiększaniem poziomu długu. Abebe za przykład podaje tutaj Ghanę, której rząd mierzy się z tym problemem poprzez zwiększanie krajowych dochodów podatkowych oraz zmniejszanie dotacji. Osiągnięcie tego pierwszego możliwe jest dzięki zwiększanie puli ludzi płacących podatki poprzez włącznie do jawnej gospodarki aktorów ekonomicznych operujących dotychczas w tak zwanej szarej strefie gospodarki. Osiągnięcie tego drugiego – zmniejszenie dotacji – jest dużo prostsze, lecz również dużo bardziej trudne społecznie, poprzez – na przykład – wyeliminowanie dotacji na paliwo.

Ekonomia nie jest nową nauką i możemy z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić jaka polityka ekonomiczna ma sens, a jaka po prostu nie działa. Tutaj Abebe zauważa, iż fakt, że nikt w Afryce nie mówi o konieczności dostosowania poziomu długu jest bardzo niepokojąca i będzie miała długowieczne konsekwencje odbijające się na wzroście gospodarczym lokalnych gospodarek. Zwłaszcza w kontekście demograficznym Kontynentu, gdzie przyrost osób zdolnych do pracy jest ogromny: do końca roku 2030 połowa (!) przyrostu liczby ludzi zdolnych do pracy będzie pochodziła z Afryki. Przedstawiciel IFM zauważa, iż większość wzrostu ekonomicznego Afryki w ostatnich latach miała swoje źródło w reformach, które usuwały przeszkody wzrostu. Dlatego ostatnią rzeczą jaką potrzebują afrykańskie państwa jest polityka, która nie tylko nie usuwa, lecz wręcz aktywnie tworzy przeszkodę we wzroście gospodarczym.

Mądre zarządzanie budżetem domowym jest wyzwaniem, a co dopiero zarządzanie budżetem państwa. Niemniej jednak, musimy się zmierzyć z dwoma wyzwaniami. Według Przedstawiciela IMF kluczem do dobrze zarządzanych budżetów państw Afryki jest zwiększenie wewnętrznej mobilizacji dochodów, która zmniejszy konieczność gospodarki do polegania na kredycie zagranicznym. Abebe zauważa, iż znakomita większość afrykańskich rządów nie ma narzędzi do efektywnego pobierania podatków, dlatego ciekawym rozwiązaniem wydaje się być wprowadzenie podatku od obrotu zamiast podatku dochodowego do czasu, kiedy niezbędne kompetencje w pobieraniu podatków zostaną zbudowane. Niezbędne jest, aby równolegle zwiększać bazę podatkową poprzez włączanie do systemu tych operujących w szarej strefie. Nie chodzi tutaj o natychmiastowe opodatkowanie tych przedsiębiorców, lecz w pierwszej kolejności o posiadanie świadomości o ich istnieniu, tak aby można było tworzyć ustawy będące korzystne dla tej grupy społeczeństwa. Abebe podsumowuje zauważając, iż choć reformy wymagają bardzo dużo pracy to już teraz systemy opodatkowania telekomów czy firm wydobywających zasoby naturalne oferują wiele przykładów na to jak mądrze ściągać podatki, które mogą być szybko zaadoptowane do innych branż.

W tym miejscu chcielibyśmy zachęcić Państwa do zapoznania się z przemyśleniami Carlosa Lopes, byłego Szefa Komisji Ekonomicznej ONZ do spraw Afryki, który bardzo podobnie i równie ciekawie mówi na temat wyzwań stojących przed Kontynentem w obliczu trendów demograficznych, technologicznych czy społecznych. Serdecznie zachęcamy Państwa do przeczytania naszych relacji z the Annual Lecture organizowanej przez the Royal African Society oraz the Oxford Business Africa Summit, w których piszemy obszernie o przemyśleniach Carlosa.

Po prezentacji Abebe przyszedł czas na sesję pytań i odpowiedzi, w czasie której Przedstawiciel IMF stwierdził, iż patrząc na swoją karierę jest bardzo dumny z roli odegraną przez Fundusz w walce z kryzysem Ebola w 2014 w Afryce Zachodniej, kiedy to IMF dostarczył 400mln USD w budżecie trzech rządów dotkniętych kryzysem: Gwinei, Sierra Leone oraz Liberii. Zapytany o politykę – której z racji wykonywanej funkcji nie może komentować wprost – Abebe zauważył, iż jest pełen nadziei w związku z rozwojem demokracji na kontynencie. Tutaj przywołał przykład Kenii, która w czasie londyńskiej prezentacji była w trakcie zawirowań politycznych związanych z wyborami prezydenckimi. Zdaniem Przedstawiciela IMF rozwój wypadków zmierza w dobrą stronę, ponieważ pamięta On czasy, w których nie było wyborów w ogóle. Tak więc kierunek rozwoju jest słuszny, pozostaje pytanie czy uda się zbudować instytucje, które będą poprawnie działać, gdy rządy będą się zmieniać. Innymi słowy: takie instytucje, które będą niezależne, a przez to gwarantem stabilności polityki ekonomicznej państwa. Czas pokaże jaka będzie odpowiedź na to pytanie.

Oczywistym jest, iż lepiej jest przeprowadzać reformy wtedy, kiedy są tłuste lata, a nie czekać z reformami na czas, kiedy zastanie nas kryzys. Tutaj Abebe zadaje pytanie zastanawiając się czy afrykańskie rządy biorą pod uwagę Ocieplenie Klimatu jako czynnik w ich procesie decyzyjnym? Jeżeli tak to jak bardzo poważnie? Przedstawiciel IMF szczególną uwagę zwrócił na kraje Sahelu, które już teraz potrzebują ogromnych środków finansowych na inwestycje w zapobieganiu i zmniejszanie efektów zmian klimatycznych. Przedstawiciel IMF zauważył ze smutkiem, iż nie zna On państw w tego regionu świata, które aktywnie pracowały by nad tym konkretnym wyzwaniem, które z dużym prawdopodobieństwem jest największym wyzwaniem regionu.

Misją InvestAfrica.pl jest zapewnienie najbardziej aktualnych informacji na temat Afryki z biznesowego punktu widzenia w Polsce oraz stworzenie kanałów dzięki którym Polscy Przedsiębiorcy będą mogli efektywnie inwestować w Afryce. Dlatego cieszymy się ogromnie, iż możemy nie zgodzić się z obrazem namalowanym przez Abebe na temat Sahelu. Nasza Redakcja posiada relację z przedstawicielami CILSS [fr. Comité permanent inter-État de lutte contre la sécheresse au Sahel; ang. The Permanent Interstate Committee for Drought Control in the Sahel]: Stałego Między-Państwowego Komitetu na Rzecz Kontroli Suszy w Sahelu, w którego skład wchodzą: Burkina Faso, Czad, Gambia, Gwinea-Bissau, Mali, Mauretania, Niger, Senegal oraz Wyspy Zielonego Przylądka. Faktem jest, iż kapitał, który płynie do krajów regionu na walkę z Globalnym Ociepleniem jest bardzo mały. Niemniej jednak, nie jest prawdą, iż nie istnieją mechanizmy i instytucje, których celem jest przyciągnięcie kapitału do krajów Sahelu, takie jak CILSS. Serdecznie zachęcamy Państwa do kontaktu z Redakcją, jeżeli chcieliby Państwo budować na naszej relacji z CILSS i wspierać kraje Sahelu w obliczu zamian klimatu.

W dalszej części sesji pytań i odpowiedzi Abebe zauważył, iż afrykańskie rządy powinny bardziej poważnie traktować rozwój sektora rolnego, który napędza rozwój innych sektorów. Według Przedstawiciela IMF rozwój infrastruktury jest kluczowy w rozwoju rolnictwa i podaje tutaj przykład czasu spędzonego w Ugandzie. Za każdym razem, gdy odwiedzał wieś w czasie pory deszczowej widział ciężarówki załadowane mąką kukurydzianą, które nie mogły wjechać pod następne wzniesienie na rozmokniętej drodze. Dlatego grupa ludzi rozładowywała ciężarówkę na swoich barkach wynosząc worki z mąką na szczyt wzniesienia, ciężarówka wyjeżdżała pod górę, tam była ładowana ponownie i za 700m powtarzano cały proces od nowa… Abebe zapytał retorycznie: jeżeli ludzie chcą dalej handlować z tak wysokimi kosztami transakcyjnymi (!) to jak bardzo bogate byłyby państwa Afryki z dobrą infrastrukturą?

Cieszymy się, iż mogliśmy relacjonować dla Państwa najbardziej aktualne przemyślenia jednego z najważniejszych osób w finansowym świecie Afryki: Abebe Selassie, Dyrektora Departamentu Afrykańskiego w Międzynarodowym Funduszu Finansowym. Mamy również nadzieję, iż relacja ta była równie pouczająca, co inspirująca i zachęci Państwa do wykorzystania ogromnych – i jednocześnie niezwykle trudnych – szans inwestycyjnych Afryki. Nasza Redakcja istnieje po to, aby przeprowadzić Państwa suchą stopą przez ten fascynujący i skomplikowany proces.


O autorze:

Mateusz Ciasnocha jest w trakcie ciągłej misji: „uwalniania uśpionego potencjału.” Specjalizuje się on w temacie Afryki, rolnictwa i energii. Mateusz ukończył Hult International Business School, gdzie uczył się Administracji Biznesu, a teraz studiuje Zarządzanie Energią na ESCP Europe Business School oraz Filozofię na Uniwersytecie Oxfordzkim. Obecnie Mateusz jest uczestnikiem IDEX Fellowship, które pozwala mu na pracę z 130.000 rolnikami w Indiach.

Mateusz z największą przyjemnością podzieli się z Tobą swą wiedzą i doświadczeniem. Jest dostępny telefonicznie: +48-692-477-747 oraz mailowo: mateusz.ciasnocha@investafrica.pl Do usłyszenia!