Od czasu zakończenia wojny domowej w Mozambiku około 20 lat temu obserwujemy tutaj szybki wzrost ekonomiczny w porównaniu z innymi krajami Afryki Południowej, głównie dzięki pomocy międzynarodowej. Chociaż to wciąż bardzo biedny kraj dochód narodowy na głowę mieszkańca potroił się. Mozambickie zasoby węgla kamiennego i gazu pod dnem Oceanu Indyjskiego stały się kuszące dla zagranicznych inwestorów.  Nic dziwnego że ogłoszenie w dniu 21 października 2013 roku przez RENAMO zakończenia pokoju odbiło się głośnym echem. RENAMO (Narodowy Ruch Oporu Mozambiku) jest konserwatywną partią polityczną Mozambiku rządzoną przez Afonso Dhlakama.

Kilka porwań było dowodem że RENAMO nie żartuje i sytuacja będzie się pogarszać. Rio Tinto,  firma bazująca w Londynie w pośpiechu wycofała z Mozambiku rodziny pracowników międzynarodowych. Problem narastał od co najmniej roku. W grudniu parlament zaakceptował prawo przydzielenia pięciu miejsc w ośmiomiejscowej komisji  wyborczej dla FRELIMO –  partii sprawującej władzę w Mozambiku od 1975 roku. Liderzy RENAMO wciąż pamiętają porażkę w wyborach w 1999 roku, podejrzewają że wyniki zostały sfałszowane.

Pragnęli identycznej ilości miejsc w komisji wyborczej, a dostali tylko dwa. Jako wyraz sprzeciwu, RENAMO ogłosiło wycofanie się z wyborów planowanych na 20 listopada. Domaga się wyjaśnienia całej sprawy, FRELIMO to ignoruje. Lider RENAMO – Afonso Dhlakama powrócił do swojej wojennej bazy w Satunjira, na pokrytych buszem wzgórzach Gongorosa w centralnym Mozambiku. Pierwszy zbrojny incydent miał miejsce w kwietniu, kiedy dokonano ataku na posterunek policji, w którym zginęło czterech policjantów. RENAMO przyznało że był to odwet za atak oddziałów wojskowych na bazę w  Satunjira. Następną próbą zmuszenia FRELIMO do rozmów była zapowiedź blokady linii kolejowej łączącej Zimbabwe z portem oceanicznym w Beira i blokada transportu na głównej szosie z północy na południe kraju. Dwie osoby zginęły zanim podjęto decyzję o ochronie transportu przez armię.  Afonso Dhlakama zmuszony był do ucieczki w wyniku ataków na bazę w Satunjira w dniach 17 do 21 października.

Maputo, źródło: http://www.flickr.com/photos/29105233@N00

Maputo, źródło: http://www.flickr.com/photos/29105233@N00

Dzięki tym napadom RENAMO zyskało poparcie większości obywateli Mozambiku. Ludność domaga się reform wyborczych, odebrania FRELIMO władzy nad wojskiem i depolityzacji urzędników państwowych. Wielu uważa, że każdy obywatel powinien dostać akcje rozwijającego się szybko przemysłu wydobywczego. Tysiące obywateli wzięło udział w proteście w stolicy Mozambiku – Maputo w dniu 31.10.2013. Ludzie chcą podróżować bez opóźnień, droga północ – południe ma wielkie znaczenie dla drobnego biznesu. Ciężarówki wracające z Beiry nie powinny jechać puste. Mogą przewozić bambus, cegły albo worki z orzeszkami ziemnymi. Spowolniony wzrost gospodarczy kraju ma bezpośredni wpływ na wzrost niezadowolenia w społeczeństwie. Przewidywane wysokie zyski z przemysłu wydobywczego nasuwają pytania odnośnie podziału dochodu. Ważniejsze niż kiedyś stało się pytanie kto wygra przetargi na budowę nowych portów i linii kolejowych.  We wrześniu ukazały się akcje wartości 850 milionów USD wydane przez firmę finansowaną przez rząd Mozambiku zajmującą się połowem tuńczyka. Jest to dowodem jak wielkie dochody czerpane są z przemysłu wydobywczego, RENAMO chce dostać swoją część.

„Chcemy pieniądze, ale przekazanych jawnie” powiedział Fernando Mazanga, rzecznik prasowy RENAMO. Zdaniem pana Mazangi, RENAMO nie przerwało negocjacji, wini za to FRELIMO. Prezydent Mozambiku Armando Guebuza stanowczo stwierdził że kraj nie powróci do wojny domowej. RENAMO nie posiada wystarczającej siły, ale jest w stanie atakować strategiczne miejsca z zaskoczenia. Zagadką przyszłości pozostaje, czy uda się zawrzeć porozumienie. Wszystko zależy od tego, kto zastąpi Armando Guebuza i czy ta osoba będzie gotowa do negocjacji. Tym czasem Afonso Dhlakama pozostaje w ukryciu.