Kupiłem dom u podnóża góry Slangkop, mój nowy sposób życia zmienił się dzięki internetowi. Wreszcie zrozumiałem jak wielkim przywilejem jest dla mnie stać się częścią lokalnej społeczności, gdzie sąsiedzi są życzliwi i uczynni. Zrozumiałem dlaczego tak wielu ludzi robi wszystko co może, żeby uciec z miasta. Mieszkamy na skraju rezerwatu w Kommetjie i mieliśmy już pożar fynbosu parę tygodni temu. Kiedy silny wiatr przenosił ogień w kierunku domów, strażacy wywiązali się wzorowo z zadania. Przywieźli swoje super wydajne węże, samochody 4X4 potrzebne wprzypadku ewakuacji i dużo dobrej woli. W krótkim czasie pożar został opanowany, pozostały tylko wspomnienia. Standard mojego życia radykalnie się poprawił. Stałem się bardziej wydajny w swojej pracy, koszty życia zmniejszyły się. W naszej okolicy są dostępne domy na każdą kieszeń: od 500 tys. PLN do wspaniałych willi z widokiem na ocean dla osób które na to stać. Wygląda że wioska nad morzem jest zawsze pełna okazji do wynajmu dla turystów i zyskuje wiele dzięki wysiłkom mieszkańców, żeby utrzymać miłą atmosferę. Hipermarket i kino są w odległości tylko 10minut jazdy, co czyni to miejsce wspaniałą długoterminową inwestycją.

 

Slangkop, źródło: http://www.flickr.com/photos/framesofmind

Mój kolega z Pretorii osiedlił się w górach Wolnym Państwie w wiosce Clarens. Wygląda na to, że jego marzeniem było mieszkanie w domu z piaskowca. Szybko można się zorientować żejest tutaj około 30 oryginalnych domów z piaskowca wybudowanych na początku XX wieku. Z populacją 500 osób plus 700 właścicieli domków letniskowych, Clarens jest oddalone tylko 3,5godziny jazdy od Johannesburga. Tutejsze domy z piaskowca są wycenione w granicach od 520 tysięcy PLN do 970 tys. PLN, każdy z unikalnym wykończeniem. Jest to idealna inwestycja dla osób początkujących na rynku nieruchomości, z myślą o wzroście wartości w miarę upływu czasu. Przykładowo, dom za 520 tys. PLN jest wspaniałą inwestycją, dzięki możliwości przebudowania na pensjonat, sklep, galerię albo restaurację. Za jedyne 800 tys. PLN możesz mieć dom z trzema sypialniami, trzema łazienkami na skraju wioski oferujący spokój i łatwy dojazd z Johannesburga na weekendy.

Jeśli wolałbyś Karro i martwisz się o planowany wzrost cen wody, jest tam zawsze Riviera położona wzdłuż rzeki Oranje przy jeziorze Gariep (albo Xhariep). Najważniejsze miasta to dosyć gwarny Gariep, historyczny Bethulie, resort Oviston i Vanderkloof. Pracownik lokalnej agencji mieszkaniowej powiedział że tutejsze domy są popularne wśród emerytów. Ceny przeciętnych domów są w granicach od 140 tys. do 200 tys. PLN, w zależności od miasta i metrażu. Obserwuje się tutaj wzrost zainteresowania droższymi domami.

Zawsze można też zainwestować w  Trasę Ogrodów, gdzie możliwości inwestycyjnych również jest sporo. Nie tak dawno temu byłem w Pringle Bay, które przypomina bardziej wioskę niż miasto. Znajduje się przy trasie wielorybów wpisanej w latach 90tych na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO. Położone pomiędzy górami Klein i Groot Hangklip, składa się z mieszanki malutkich domków, większych domów budowanych z użyciem prasowanej słomy i z luksusowych domów. Bardzo zielona i spokojna prowincjalna miejscowość. Kiedy tam byłem sprzedano luksusowy 4* pensjonat Moonstruck za 3 mln PLN. Możesz kupić tutaj coś bardzo taniego, tylko po to by cieszyć się białymi plażami i naturalnym fynbosem. Kogelberg Biosphere Reserve jest jednym z sześciu oficjalnych Królestw Florystycznych na świecie. Okoliczne domostwa objęte są prawem wprowadzonym przez UNESCO. Brak latarni ulicznych zapewnia że mieszkańcy mogą cieszyć się gwiezdnymi nocami. Jeśli marzysz o spokoju i miłej atmosferze, wygląda na to że właśnie nadszedł idealny czas nazmianę sposobu życia.