Wyjątkowość Afryki nie ogranicza się tylko do różnorodności języków i kultur, unikalnej przyrody czy historii kolonialnej. Wyjątkowość Afryki na tle obecnego świata to przede wszystkim unikatowy proces ewolucji technologicznej, która na przestrzeni kilkunastu lat rozwinęła się w zupełny inny sposób niż to miało miejsce na innych kontynentach.

Komputery zrewolucjonizowały świat, ale ominęły Afrykę. W czasie kiedy komputery stacjonarne z dużymi wypukłymi monitorami pojawiały się biurach, urzędach i domowych biurkach, państwa afrykańskie zmagały się z kryzysem, licznymi klęskami i wojnami. W momencie kiedy komputery stały się już nieodłącznym narzędziem do pracy i nauki, państwa afrykańskie dopiero wychodziły z marazmu i fatalnej sytuacji ekonomicznej. Rewolucja technologiczna jaką znamy następowała według pewnej sekwencji, poczynając od komputera, po przez duży bezprzewodowy telefon komórkowy, następnie telefon z kolorowym wyświetlaczem, laptop i dopiero smartphone i tablet.

Afryka, przespała rewolucję i od razu, z impetem i na skróty dotarła do punktu użytkowania telefonu komórkowego pomijając wszystkie poprzednie punkty rozwoju technologicznego. Oczywiście nie jest tak, że w państwach afrykańskich nie uświadczymy komputera czy laptopa, wręcz przeciwnie stają się one co raz bardziej popularne, ale warto podkreślić, że „trend komputerowy” dotarł do państw afrykańskich dużo później niż do innych regionów świata.

A więc, region Afryki idąc krętymi ścieżkami na skróty w końcu dotarł do celu jakim była technologia mobilna. Technologia, która w połączeniu z systemem bankowym będzie prawdopodobnie kształtować i wyznaczać kierunki rozwoju gospodarek i społeczeństw afrykańskich przez następną dekadę. Dlaczego? Ponieważ technologia tzw. Mobile banking w Afryce jest wyjątkowa na skalę światową i żaden region świata, nawet ten najbardziej rozwinięty nie może się równać z Afryką w tej kategorii.

Wyobraźmy sobie, że w większości państw afrykańskich posiadając jedynie kartę SIM oraz telefon za 20 dolarów możemy przesłać pieniędzy na drugi kraniec kraju, opłacić rachunki czy nawet wziąć mini pożyczkę. Uwaga! To wszystko bez posiadania konta w banku, co więcej afrykański użytkownik mobilnej bakowości nawet nigdy nie musiał przekroczyć progu placówki bankowej by uruchomić taką usługę.

Rewolucja, która już trwa w Afryce od kilku jest szalenie istotna ponieważ rozwiązuje prawdziwe problemy. Weźmy pod lupę chociażby problem wykluczenia finansowego, który fundamentalnie ogranicza rozwój przedsiębiorstw i mini gospodarstw rolnym. Skąd wziąć pieniądze skoro nie ma banku? To pytanie jest nam obce ponieważ wszelkie formy pożyczek są dostępne od ręki.

Na szczęście pojawiła się mobilna bankowość dzięki, której rolnik w Tanzanii stojąc na swoim polu w sandałach zanurzonych w błocie pożycza pieniądze na nasiona i nawozy wysyłając krótką wiadomość. Za godzinę, na pobliskim targu ten sam rolnik jest już gotowy do zakupów wirtualnym pieniądzem, który jest przesyłany do sprzedawcy aplikacją lub sms-em (w zależności od telefonu i używanej usługi). Proste prawda? A to dopiero początek!

W 2011 mniej niż 25% osób miało dostęp od usług finansowych w krajach afrykańskich, dziś już jest to niemal połowa ludności Afryki. Jest to główna zasługa fin-techów i mobilnej bankowości, które nie znają granic i to dosłownie, pieniądze płyną bez względu na to czy drogi są przejezdne czy nie. Obecnie wiele gałęzi gospodarki w takich krajach jak Kenia czy Tanzania opiera się na płatnościach mobilnych.

Najważniejsze w tym wszystkim jest fakt, iż mimo system bankowy w państwach afrykańskich jest słabo rozwinięty to dzięki technologiom mobilnym stał on się bardziej dostępny. Umożliwił pożyczanie pieniędzy, oszczędzanie, szybkie płatności, śledzenie wahań cenowych, składanie zamówień oraz wiele innych. Mobile banking w wersji afrykańskiej jest fascynujący ponieważ rozwiązuje on zupełnie inne potrzeby i problemy niż w znanym nam świecie. W związku z tym, schemat, rozwój i format proponowanych rozwiązań jest daleki od technologii świata rozwiniętego. Po prostu rozwiązywane są problemy o innej specyfice i innego kalibru. Głęboko wierzę, że powszechny dostęp do Internetu, telefonu i mobilnych płatności w końcu uwolni potencjał przedsiębiorczości i innowacyjności drzemiący w narodach i społeczeństwach Afryki.


O autorze:

Daniel Jarzyński jest absolwentem Uniwersytetu Kopenhaskiego, gdzie ukończył studia magisterskie specjalizując się w stosunkach międzynarodowych między Chinami a krajami Afryki. W przeszłości był stażystą w Ambasadzie RP w Danii oraz nauczał w duńskich szkołach na temat globalizacji i wyzwań stojących przed UE. Obecnie pracuje jako analityk w jednym z banków w Polsce. Od przeprowadzenia badań terenowych w Etiopii na temat chińskich inwestycji w regionie, Daniel sukcesywnie poszerza swoją wiedzę na temat polityki rozwojowej Chin oraz inwestycji w regionie Afryki.

Daniel z największą przyjemnością podzieli się z Tobą swą wiedzą i doświadczeniem. Jest dostępny telefonicznie: +48 733 884 928 oraz mailowo: daniel.jarzynski@hotmail.com