Od 23 do 25 kwietnia 2018 r. w hotelu „Jodłowy Dwór” w Hucie Szklanej oraz w klasztorze ojców oblatów na Świętym Krzyżu odbył się V Kongres Afrykanistyczny, zorganizowany przez Polskie Towarzystwo Afrykanistyczne wraz z Instytutem Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Warszawskiego, przy partnerstwie Muzeum Narodowego w Kielcach. Dofinansowanie zapewniło Narodowe Centrum Kultury. Patronat honorowy objęło Ministerstwo Spraw Zagranicznych oraz Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Portal InvestAfrica.pl, Afryka.org oraz Radio Kielce były patronami medialnymi.

Na konferencję zgłoszono blisko 100 referatów o różnorodnej tematyce. Reprezentowane były liczne dyscypliny i subdyscypliny (przede wszystkim antropologia i politologia, ale również ekonomia, socjologia, pedagogika, etnologia, archeologia, geografia, nauki o Ziemi, historia, historia sztuki, stosunki międzynarodowe, religioznawstwo, językoznawstwo, kulturoznawstwo, literaturoznawstwo, romanistyka, iberystyka i muzealnictwo), dzięki czemu badacze uzyskują możliwość szerszego spojrzenia na Afrykę. I Kongres odbył się w Pieniężnie w 2007 r. Widać wyraźnie wzrost liczby uczestników, co może świadczyć o rozwoju polskiej afrykanistyki nie tylko w sensie ilościowym, ale i jakościowym. Większość prelegentów ma doświadczenie prowadzenia badań w terenie. Coraz bardziej dominują „młodzi dobrze zapowiadający się afrykaniści”, jak to określił prof. Ryszard Vorbrich z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Zdecydowanie najwięcej (kilkanaście) referatów dotyczyło Tanzanii. Wiele miejsca poświęcono również Kenii i Sudanowi. Bardzo cenna była sesja plenarna w pierwszy dzień konferencji. Poruszano na niej kwestie metodologiczne w badaniach afrykanistycznych. Prof. Maciej Ząbek z Uniwersytetu Warszawskiego zwrócił uwagę na to, że większą szansę na odkrycia mają ci naukowcy, którzy prowadzą badania porównawcze.

Moderatorzy paneli dbali o to, by zostawić miejsce na dyskusję i pytania. Ze względu na ograniczony czas i dużą liczbę referatów nie zawsze się to udawało, jednak w ciągu trzech dni wywiązało się wiele ciekawych dyskusji, które nierzadko przenosiły się do kuluarów lub na czas przy ognisku wieczorami. Dotyczyły one m.in. migracji, islamizacji, rozumienia demokratyzacji i rozwoju, atrakcyjności turystycznej, sytuacji w Sudanie Południowym.

W podsumowaniu prof. Arkadiusz Żukowski z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie stwierdził – z czym należy się zgodzić – że pod względem merytorycznym i logistycznym V Kongres Afrykanistów Polskich był dużym sukcesem. Wygłoszone referaty zostaną opublikowane w tomie pokonferencyjnym w serii „Ex Africa semper aliquid novi”. Następny kongres odbędzie się w Krakowie na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Kongresowi towarzyszyły cztery wystawy: „Misjonarz i etnolog, jeden z czołowych przedstawicieli szkoły kulturowo-historycznej ze Śląska o Paul Joachim Schebesta SVD (1887-1967) – pionier badań wśród Pigmejów w Kongu”; „Afryka etnologUW” Jacka Żakowskiego i Sławomira Krysika o wyprawach studentów warszawskiej etnologii do Afryki w latach osiemdziesiątych XX wieku; „Sudan. Zapomniana Afryka na starej pocztówce”, prezentująca część kolekcji kart pocztowych dr. Adama Rybińskiego i przedstawiająca mity założycielskie takich ludów, jak Dinka, Nuerowie czy Szyllukowie; oraz „Technologie i zmysły. Obrazy tanzańskiego miasta”. Ta ostatnia wystawa była prezentowana w klasztorze.

Nie mogło zabraknąć również zwiedzania najstarszego sanktuarium w Polsce, które 40 lat po chrzcie Polski, czyli w 1006 r., miał założyć Bolesław Chrobry. Znaczenia to miejsce nabrało w 1031 r., kiedy św. Emerykowi, synowi króla węgierskiego Stefana I Świętego, ukazał się podczas polowania anioł. Polecił on mu pozostawienie w tym miejscu relikwii Krzyża Świętego, które otrzymał od swego ojca. Zarówno góry, jak i województwo przejęło od tego miejsca swoją nazwę. To tutaj powstały „Kazania świętokrzysie”, przechowywane dzisiaj w Bibliotece Narodowej. To tu kształtował się język polski. Nowicjusze zaprowadzili uczestników do krypty, gdzie pochowany jest Jeremi Wiśniowiecki, a także na wieżę kościelną, skąd rozciąga się wspaniały widok.

Na wszystkich uczestnikach ogromne wrażenie zrobił koncert „Kora Love” Buby Badje Kuyateha, wirtuoza kory z Gambii, który śpiewał w języku maninka. Język ten – poza Gambią – używany jest także w Mali, Senegalu i Gwinei Bissau. Muzyk skutecznie włączył publiczność w nucenie. Niestety płyty, które były rozprowadzane, nie wystarczyły dla wszystkich z powodu wielkiego zainteresowania afrykanistów tym typem muzyki.           Podczas Kongresu odbyło się Walne Zgromadzenie członków Polskiego Towarzystwa Afrykanistycznego. Na kolejną kadencję przewodniczącego wybrana została ponownie prof. Hanna Rubinkowska-Anioł z Uniwersytetu Warszawskiego. Debatowano nad przyszłością Towarzystwa, o reaktywowaniu czasopisma „Africana Bulletin”. Z kolei redaktor naczelna „Afryki” apelowała o nadsyłanie artykułów naukowych. Członkostwo honorowe uzyskali prof. Michał Tymowski oraz prof. Grzegorz Kaczyński. Przyznano także nagrody. W kategorii publikacji naukowej wyróżniono „Konteksty dysfunkcyjności państw Afryki Subsaharyjskiej” prof. Roberta Kłosowicza i „Gdzie jesteś, Gwineo? Próby kształtowania tożsamości narodowej w twórczości pisarzy z Gwinei Równikowej”. W kategorii książki popularnonaukowej zaś zwyciężyła publikacja pt. „Krew Aczoli” red. Krzysztofa Błażycy.

Po Kongresie w Muzeum Narodowym w Kielcach odbyła się projekcja dwóch filmów w ramach Festiwalu Filmów Afrykańskich „Afrykamera”, który dzięki temu gościł po raz pierwszy w województwie świętokrzyskim. Znakomita koprodukcja francusko-burkińska pt. „Wallay” w reżyserii Berniego Goldblata opowiada o obcym wśród swoich – pół-Burkińczyku, który wychował się we Francji. Ojciec posyła go na wakacje do swojej ojczyzny. Chłopiec jedzie tam z entuzjazmem, jednak doznaje szoku kulturowego. Nie znajduje porozumienia z wujem, który chce go obrzezać. Stopniowo jego stosunek do ludzi i kultury podlega ewolucji… Drugi z filmów, „Félicité” (reż. Alain Gomais), mówi o piosenkarce. Robi ona wszystko, co w jej mocy, by zebrać pieniądze na operację dla syna, który uległ wypadkowi motocyklowemu. Gdy pieniądze zarabiane w podrzędnym barze nie wystarczają, usiłuje wymusić jałmużnę u swojej rodziny, a także u obcych bogaczy kosztem licznych upokorzeń. Zbliża ją to do pijaczka, w którym z kolei wyzwala się poczucie odpowiedzialności za chłopca. Film był nominowany do Oscara. Oba obrazy (a także inne) można jeszcze obejrzeć na „Afrykamerze” w Bydgoszczy (27-29 kwietnia), Gdańsku (12-13 maja) i w Białymstoku (6-10 czerwca). Szczegółowy program znajduje się na oficjalnej stronie festiwalu: www.afrykamera.pl.


O autorze:

Konrad Czernichowski – ur. 1980 we Wrocławiu ekonomista i teolog, w latach 2004-2012 związany naukowo i dydaktycznie z Uniwersytetem Wrocławskim, obecnie adiunkt na Wydziale Ekonomicznym UMCS w Lublinie. Kieruje lubelskim ośrodkiem Ruchu Solidarności z Ubogimi Trzeciego Świata „Maitri” (www.maitri.pl). Członek Polskiego Towarzystwa Afrykanistycznego. Autor monografii „Integracja afrykańska – uwarunkowania, formy współpracy, instytucje”, współautor książek „Klątwa surowcowa w Afryce? Przypadek Zambii i Botswany” i „Kompendium wiedzy o organizacjach międzynarodowych”. Afrykę odwiedzał ośmiokrotnie. Na V Kongresie Afrykanistycznym wygłosił referat pt. „Polityka handlowa Wspólnoty Wschodnioafrykańskiej”.