W praktycznie każdej dyskusji na temat rozwoju Afryki przewija się rolnictwo w kontekście ogromnego potencjału drzemiącego w tym sektorze gospodarki. Niestety, w zdecydowanie zbyt wielkiej liczbie wspomnianych rozmów chodzi tylko o… rozmowę, a nie o działanie. Dlatego radością Redakcji InvestAfrica.pl było spotkanie się z uczestnikami Welcome 2 Africa Summit, który odbył się we Frankfurcie nad Menem 24 października 2017 roku, ponieważ to właśnie Oni zmieniają oblicze Afrykańskiego rolnictwa. Celem poniższego artykułu jest podzielenie się z Państwem Ich przemyśleniami, problemami, a także uchylenie rąbka Ich strategii inwestycyjnych.

Inwestorzy obecni we Frankfurcie bardzo dobrze znają narrację rolnictwa jako branży, która ma potencjał tworzenia znacznych ilości miejsc pracy, a przez to zaoferowanie możliwości wyjścia z biedy części społeczeństwa. Sanjay Sethi z Phoenix Group – jednego z największych producentów ryżu w Afryce – stwierdził, iż rolnicy, z którymi On współpracuje już teraz są gotowi do uprawy ryżu. Niestety problem pobudzenia produkcji rolnej w Afryce jest bardzo złożony i sprowadza się do makroekonomii. Ryż z Azji jest po prostu tańszy niż ten z Afryki i to dlatego, zdaniem Sanjay’a, Afryka importuje tak dużo ryżu. Jeżeli nie powstanie cały system wsparcia rolnika, który teraz działa, Afrykański rolnik nie będzie miał możliwości konkurowania na światowych rynkach. To prawda, iż Afryka oferuje ogromny potencjał, lecz nie wszystkie składowe sukcesu są po stronie Kontynentu. „Jeżeli to nie ulegnie zmianie to nigdy nie będziemy wstanie uwolnić potencjału rolnego Afryki” podsumował Sanjay.

Drugim ogromnym problemem podniesionym przez inwestorów była dewaluacja lokalnych walut. To dlatego inwestorzy zagraniczni, jeżeli zdecydują się już zainwestować w Afryce, inwestują w uprawy eksportowe takie jak: kawa, kakao, czy orzechy nerkowca. Te plony sprzedać można za twardą walutę. Trzecim problemem jest prędkość wykorzystania sytuacji na rynkach. Z wielu powodów inwestorzy obecni we Frankfurcie stwierdzili, iż w porównaniu z – na przykład – Ameryką Południową biznes w Afryce robi się bardzo powoli. „Zanim postawie gospodarstwo rolne w Afryce na nogi, szansa biznesowa już dawno się skończy” powiedział jeden z inwestorów. Po czwarte, z wyjątkiem RPA, w Afryce Sub-Saharyjskiej bardzo ciężko zaciągnąć kredyt pod zastaw ziemi, ponieważ znakomita większość właścicieli ziemi nie ma dokumentu potwierdzającego ich własność. W efekcie banki nie mogą udzielić kredytu i tak koło się zamyka. Po piąte, niezawodny dostęp do energii elektrycznej na Kontynencie jest często marzeniem, co znacząco utrudnia oraz podwyższa koszty działalności w Afryce. Wymienione powyżej problemy są głównymi hamulcami rozwoju Afrykańskiego rolnictwa. O problemach i pomysłach na ich rozwiązanie powiemy więcej w kolejnych paragrafach.

Welcome 2 Africa, Fot. Mateusz Ciasnocha

Hans Bogaard z FMO, holenderskiego banku rozwojowego, rozpoczął swoją prezentację od stwierdzenia, iż do białej gorączki doprowadza go fakt, iż Afryka importuje żywność za 30 mld USD, a ta liczba cały czas rośnie. To co najbardziej zasmuca Hans’a to fakt, iż wiele z importowanych produktów, a w szczególności: cukier, olej palmowy i wspomniany wcześniej ryż, mogą być uprawiane w Afryce. Holender poświęcił chwilę, aby przeanalizować, dlaczego produkcja oleju palmowego nie działa w Afryce. Po pierwsze, potencjalni inwestorzy odstraszani są przez ryzyko reputacyjne palmy. Konsumenci „Zachodu” często utożsamiają ojej palmowy z wylesianiem czy przesiedlaniem rdzennej ludności. Drugim i poważniejszym problemem jest ekonomia: Azjatyccy producenci oleju palmowego zastanawiają się jak zwiększyć ich plantacje z 10.000ha do 15.000ha, aby być jeszcze bardziej konkurencyjnym. „Jeżeli komuś uda się sfinansować projekt produkcji oleju palmowego w Afryce o powierzchni 100ha ze środków wsparcia międzynarodowego to jakie szanse na przeżycie z Azjatycką konkurencją ma ten projekt, kiedy wsparcie się skończy?” pyta retorycznie Hans.

Bardzo ciekawą propozycję eliminacji marnowania pieniędzy z pomocy międzynarodowej przedstawiła Richelle Speights z Franchise Africa, której firma zajmuje się szukaniem komercyjnych inwestorów do kontynuacji projektów rozpoczętych przez NGOs. Przykładem projektu, który wsparła Richelle jest Propcom Mai-Karfi  z Nigerii. Projekt ten ma na celu stworzenie dobrze funkcjonujących rynków rolnych, co w efekcie zwiększy budżet rolników. Twórczyni Franchise Africa stwierdziła, iż największym problemem Nigerii jest fakt, iż wszystkie łańcuchy wartości prowadzą do portu. Według Richelle Nigeria powinna przetwarzać dużo więcej produktów na miejscu tym samym zwiększając ich wartość. Dlatego przedstawiony wyżej projekt ma na celu nie tylko uchronienie pieniędzy podatników przed ich zmarnowaniem, lecz również rozwój lokalnego przetwórstwa.

Jeden z innych mówców przedstawił bardzo przykry, lecz niestety często realny, obraz sytuacji Afrykańskiego rolnictwa mówiąc: „Programy pomocowe nie tworzą zrównoważonego rolnictwa [ang. sustainable agriculture], lecz zrównoważoną biedę [ang. sustainable poverty]. To dlatego, iż każdy w łańcuchu wartości zarabia, a rolnik bierze na siebie ryzyko i, jeżeli, dobrze pójdzie to coś zarobi. Oczywiście ta sytuacja nie ulegnie zmianie, jeżeli rolnicy nie zwiększą swojej siły przetargowej poprzez, na przykład, zrzeszanie się w grupy producenckie i/lub przetwarzanie własnych produktów. Dla naszego mówcy było oczywiste, iż środki do produkcji rolnej – takie jak systemy irygacyjne – są drogie, ponieważ nie są produkowane w Afryce. Mówiąc o systemach nawadnianych zapytał się retorycznie: „Gdzie w Afryce poza RPA produkuje się takie rzeczy?”

Znaczna część Frankfurckiego spotkania poświęcona była finansowaniu, czy częściej jego braku. Kluczem w tej rozmowie jest fraza: „brakujący środek” [ang. missing middle]. Jest to kapitał, do którego przedsiębiorstwo powinno mieć dostęp pomiędzy okresem finansowania ze środków pomocowych/preferencyjnych, a finansowaniem stricte komercyjnym. Wspomniane powyżej Franchise Africa poszukuje takiego właśnie finansowania. Praktycy zgodzili się, iż wbrew obiegowej opinii kapitału w Afryce nie brakuje. Niemniej jednak, istnieje rozdźwięk pomiędzy dostępnością kapitału długoterminowego, a popytem na tego właśnie rodzaju kapitał. Inwestycje infrastrukturalne, czy w maszyny rolnicze są inwestycjami wieloletnimi i takiego właśnie kapitału, którego nie ma wystarczająco wiele w Afryce, potrzeba na ich finansowanie. Paul Groenev z GreenTec Capital Partners zauważył, iż często dużo bardziej ważniejsze od pieniędzy jest transfer umiejętności. Według inwestora to jest właśnie kluczowe w zmniejszaniu ryzyka w początkowej fazie inwestycji przy jednoczesnym budowaniu modelu biznesowego, który zachęci kolejnych inwestorów do dalszego finansowania inwestycji [ang. bankable].

Nasze uczestnictwo w Welcome 2 Africa rzuciło nowe światło na wagę zrozumienia globalnych zależności monetarnych i ich wpływ na sukces inwestycji w Afrykańskie rolnictwo. Julian Dixon z INTL FCStone podał przykład przetwórcy rolnego z Nigerii, w którego przypadku zmiana kursu waluty o 10% spowodowała spadek rentowności działalności z 30 do 10%. Julian zauważył, iż możemy bezpiecznie przyjąć, że afrykańskie waluty będą ulegać dewaluacji, a nie aprecjacji. Jest to niezwykle trudna sytuacja dla inwestorów, ponieważ w takich warunkach wiele inwestycji po prostu nie ma sensu. Ciekawym przykładem strategii zachęcenia inwestorów jest przykład West African Currency Union założonej przez Benin w 1994 roku, która to przywiązała [ang. peg] swoją walutę do kursu Euro tym samym zapewniając 100% hedge dla inwestorów. Podobnie działa system w Zambii, gdzie oprócz lokalnej waluty kwacha (ZMK) popularnie i powszechnie używany jest dolar amerykański.

W czasie następnego panelu jeden z mówców podzielił się bardzo prostym przepisem na sukces w branży rolnej: każdy inwestor musi rozpocząć od analizy popytu. Tylko jeżeli jest popyt na pewien produkt rolniczy powinieneś – jako inwestor – myśleć o następnych krokach w procesie inwestycyjnym. Oczywiście koniecznym jest bycie na miejscu, a nie tylko przylecenie do Afryki z Nowego Jorku, Londynu czy Warszawy trzy razy na rok. Amerykańscy uczestnicy konferencji podzielili się problemem w przekonaniu potencjalnych inwestorów do zainwestowania w Afryce. Gdy mówią oni, iż inwestowanie w Afrykańskie rolnictwo może przynieść zwroty na poziomie wysokich liczb jednocyfrowych lub niskich dwucyfrowych właściciele kapitału mówią, iż mają oni takie same zwroty na junk bonds w USA. Jak się okazało, zachęcenie Amerykańskich inwestorów do zaryzykowania kapitału w Afryce jest palącym problemem.

Welcome 2 Africa zakończyła się prezentacjami konkretnych biznesów próbujących zmieniać oblicze Afrykańskiego rolnictwa. Jako pierwszy prezentował Ipade Adayeye z Kasavex. Celem Kasavex jest stworzenie zintegrowanej produkcji skrobi nieprzetworzonej. W tym celu firma planuje stworzenie plantacji kassawy o powierzchni 2.000ha wraz z fabryką przetwórczą oraz biogazownią, która będzie przetwarzać odpady z produkcji kassawy na prąd oraz ciepło tym samym rozwiązując problem dostępu do stabilnej sieci elektrycznej. Już teraz firma założyła 400ha plantacji. Docelowo każdy hektar ma produkować 25 ton bulwy, której zawartość skrobi wyniesie 26%. Ipade zauważył, iż ogromną szansę na biznes oferuje nie tylko uprawa nowej ziemi, lecz również zwiększanie produktywności ziemi w dotychczasowym użyciu. Ponadto, w nawiązaniu do ogromnego rynku wewnętrznego w Nigerii, budowa biznesów produkujących produkty konsumencie, takie jak rodzimy Maspex, oferuje bardzo ciekawe perspektywy.

Ostatni panel oferował możliwość prezentacji Bastianowi Muller’owi z Yunus Social Business. Jednym z przykładów inwestycji Yunus Social Business jest Hope Development Initiative  z Ugandy. Nicolas Lohr z E-Farm przekonywał, iż sprzedawanie używanych maszyn wysokiej jakości do Afryki jest świetnym biznesem. Natomiast, Ollie Smeenk z Kukua prezentował technologie, która zapewnia Afrykańskim rolnikom dostęp do danych meteorologicznych, a to ułatwia im planowanie prac polowych i w konsekwencji zwiększa ich dochody. Kukua jest jednym z bardzo „gorących” start-up’ów w branży rolnej w Afryce.

W trakcie uczestnictwa w Welcome 2 Africa mieliśmy okazję odbyć wiele rozmów w kuluarach. W czasie jednej z nich usłyszeliśmy o bardzo ciekawym modelu biznesowym, a mianowicie: w bardzo wielu państwach Afryki skup produktów eksportowych, takich jak kakao, jest regulowany przez państwo i jest tylko jeden kupiec, któremu rolnicy mogą sprzedać swoje plony. Tym kupcem jest rządowa agencja odpowiedzialna za ten towar. Najczęściej taka agencja pożycza duże miliony USD pod zastaw płodów rolnych, aby zapłacić rolnikom. Jeden z naszych rozmówców zajmuje się finansowaniem tego typu transakcji. Ponadto przedstawiciele Frankfurt School of Finance & Management z dumą opowiadali o programach mikropożyczek, które realizują w Afryce oraz o rozwiązaniu wyceny pożyczek dla rolników ALES: Agricultural Loan Evaluation System. W kuluarach słyszeliśmy również ciepłe słowa na temat pracy, którą Tony Elumelu Foundation  wykonuje na rzecz rozwoju przedsiębiorczości w Afryce. Byliśmy również bardzo ciekawi tego jak rozwija się projekt New Marshall Plan for Africa  tak hucznie ogłoszony przez Niemiecki Rząd Federalny na początku tego roku. Ku naszemu ogromnego zaskoczeniu okazuje się, iż o ile o Planie Marshalla niektórzy z naszych rozmówców słyszeli, to dalej nie mają oni zielonego pojęcia o jego konkretach.

Podsumowując: inwestowanie w Afrykańskie rolnictwo nie jest proste. Niemniej jednak, jeżeli wiemy na co zwrócić uwagę i w jaki sposób zarządzać ryzykiem potencjał Afryki stoi przed nami otworem. Kluczem do identyfikacji potencjalnych problemów i opracowania sposobów ich rozwiązania są relacje. Uczestnictwo w Welcome 2 Africa dało Redakcji InvestAfrica.pl niezwykłą okazję do ich nawiązania, a teraz te relacje są w zasięgu Państwa ręki. Jeżeli zostali zainspirowani Państwo tym o czym rozmawialiśmy we Frankfurcie lub chcieliby Państwo dowiedzieć się więcej prosimy o kontakt z naszą Redakcją. Na zakończenie chcielibyśmy zaprosić Państwa do uczestnictwa w kolejnym wydarzeniu organizowanym przez Welcome 2 Africa, które odbędzie się w Brukseli 27ego i 28ego marca 2018 roku.


O autorze:

Mateusz Ciasnocha jest w trakcie ciągłej misji: „uwalniania uśpionego potencjału.” Specjalizuje się on w temacie Afryki, rolnictwa i energii, a jego pasjami są: przedsiębiorczość i religie. Obecnie Mateusz studiuje zarządzanie energią na ESCP Europe Business School oraz filozofię na Uniwersytecie Oxfordzkim.

Więcej o Mateuszu tutaj: https://www.linkedin.com/in/mateuszciasnocha

Mateusz z największą przyjemnością podzieli się z Tobą swą wiedzą i doświadczeniem. Jest dostępny telefonicznie: +48-692-477-747 oraz mailowo: mateusz.ciasnocha@investafrica.pl Do usłyszenia!