Prezydent Malawi Joyce Banda wyraziła swoje zaniepokojenie z powodu kampanii antynikotynowej prowadzonej przez Światową Organizację Zdrowia (WHO). Uważa ona, że odbije się  to bardzo negatywnie na wpływach kraju z handlu zagranicznego. Dodała, że pomimo akcji WHO Malawi będzie kontynuowało produkcję tytoniu.

Wpływy z tytoniu stanowią do 60% przychodów kraju z handlu zagranicznego, stanowiąc podstawowe źródło utrzymania wielu mieszkańców tego połoudniowoafrykańskiego kraju. Prezydent Banda powiedziała, że produkcja tytoniu jest kluczowym elementem w walce o przetrwanie kraju a także integralną częścią jej planu rewitalizacji gospodarczej. Argumentuje to faktem, że produkcja tytoniu podwoi się w porównaniu z zeszłym rokiem. Oczekuje się zbiorów na poziomie 156 tysięcy ton w porównaniu z 80 tysiącami w roku 2012, co ma przynieść 300 milionów dolarów do kasy państwowej.

źródło:http://www.flickr.com/photos/khym54

źródło:http://www.flickr.com/photos/khym54

Malawi produkuje wysokiej jakości tytoń burley, na który jest ogromny popyt na świecie. W chwili obecnej rząd Malawi prowadzi rozmowy i negocjacje z firmami tytoniowymi np. British African Tobacco w celu przetwarzania surowca w papierosy na rynku lokalnym.

Prezydent Banda ostrzegła farmerów przed pokusami czarnego rynku i przemycaniem tytoniu do krajów sąsiadujących w poszukiwaniu lepszych cen.

źródło: africareview.com