Zimbabwe postanowiło przeciwstawić się międzynarodowemu nadzorowi nad sprzedażą diamentów z dyskusyjnych terenów Marange podczas światowego spotkania dotyczącego kontroli handlu tymi kamieniami szlachetnymi.

Minister nadzorujący kopalnie Obert Mpofu powiedział, że południowoafrykański naród musi mieć możliwość eksportu kamieni szlachetnych bez żadnej kontroli. Swoją wypowiedź argumentował tym, że Zimbabwe spełniło minimalne założenia Procesu Kimberly (KPCS), który zakłada zakaz eksportu diamentów z terenów objętych konfliktami.

“Zimbabwe spełniło minimalne wymagania KPCS, co zostało potwierdzone na ostatniej sesji plenarnej” uzasadniał Mpofu podczas kuluarowych spotkań w Kinszasie. Zauważył również, że żaden kraj w Afryce nie zainwestował tak znacznych środków w wydobycie diamentów a wszystkie bieżące sprawy muszą być traktowane jako “prace w toku”. W związku z tym pełen eksport diamentów nie może według niego być przerywany.

diament

źródło: http://www.flickr.com/photos/stevendepolo

Mpofu zaznaczył, że Zimbabwe od dwóch lat inwestuje w celu wdrożenia wszystkich wymagań KPCS w Marange bez żadnej pomocy z zewnątrz, dodając, że Zimbabwe nie jest traktowane fair.

Kopalnia w Marange, okrzyknięta jako najbardziej zasobne afrykańskie znalezisko dekady, jest w centrum wieloletnich kontrowersji dotyczących nadużyć sił militarnych prezydenta Roberta Mugabe. Instytucje monitorujące raportują, że wojsko przejęło tutaj  kontrolę pod koniec 2008 roku poprzez usunięcie siłą dziesiątek tysięcy górników a następnie zmuszanie cywilów poprzez przemoc fizyczną i gwałt do pracy przy wydobyciu.

Organizacje chroniące praw człowieka utrzymują, że w tych wydarzeniach zginęło 200 osób a wysłannicy z ramienia KPCS udokumentowali ” przerażającą i nie do zaakceptowania przemoc dokonaną na cywilach poprzez władze”, powodując zakaz eksportu kamieni szlachetnych z kopalni w Marange.

źródło: africareview.com