zamieszki w Egipcie

autor: http://www.flickr.com/photos/ramyraoof

Kryzys w Egipcie kosztuje przynajmniej 310 milionów dolarów dziennie – szacują analitycy Credit Agricole. Ci sami specjaliści zrewidowali także prognozy wzrostu dla tego kraju na rok 2011 z 5,3% do 3,7%. Sytuacja w kraju jest cały czas napięta. Giełda a także wielkie fabryki w dużych miastach  nie działają już  od kilka dni. Dodatkowym bodźcem do zgiełku są wciąż drożejące ceny żywności – jeden z powodów, dla których egipcjanie pierwotnie wyszli na ulice Kairu. Trzeba zauważyć, że Egipt jest w trakcie wysokiego sezonu turystycznego, który trwa przeważnie do maja. Zamieszki odstraszają jednak turystów co przełoży się na wielkie straty branży turystycznej.

Kanał Sueski, główna arteria komunikacyjna i transportowa regionu,  przyniosła Egiptowi przychody na poziomie 4,77 miliarda dolarów w 2010 roku. Kanał póki co pozostaje otwarty, ale duńska firma transportowa AP Moller-Maersk – największa na świecie grupa transportowa, wygasza powoli swoją działalność na terenie kanału zamykając między innymi swój terminal.

źródło: www.africareview.com